black writer - patronat medialny, imprezy, Zielona Góra, Lubuskie, nagłaśnianie, akcje, Sulechów, Nowa Sól
76
(3 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
|
Debiut literacki -
black writer
|
|
środa, 02 września 2009 06:32 |
|
Jak zielonogórzanin może rewelacyjnie spędzić niedzielę? Można nie wierzyć, ale wystarczy niecałe 68 zł aby zagwarantować dla dwojga wspaniale spędzony dzień poza miastem. Proponuję wyjazd do zoo. To, że akurat w Winnym Grodzie go nie ma, to niewielka przeszkoda. Nowe zoo w Poznaniu jest świetnym obiektem. Za daleko? Niekoniecznie. W końcu przecież warto wyrwać się poza mury swojego miasta. Zobacz plan krok po kroku. Potraktuj to jak instrukcję podroży, w której jest podany szczegółowy plan dojazdu i powrotu oraz ceny.
Zakładamy, że do poznańskiego zoo wybieramy się w niedzielę. Liczba osób – 2. Proponuję, aby wybrać się pociągiem. Trasa PKP z Zielonej Góry do Poznania ma 138 km. Ile zatem czasu spędzimy w pociągu? Jeżeli zdecydujemy się na pociąg pośpieszny, podróż będzie trwała 2 godziny 12 minut. Podroż pociągiem osobowym trwa odrobinę dłużej – 2 godziny 35 minut. Różnica czasu to tylko 23 minuty, ale warto pokierować się kryterium cenowym. Bilet drugiej klasy w pociągu pośpiesznym kosztuje 32 zł, w pociągu osobowym 19 zł. Zaoszczędzimy aż 13 zł na jednym bilecie, tylko dzięki temu, że pojedziemy pociągiem osobowy. Niesamowita sprawa, mamy już na bilety do zoo, ale o tym w dalszej części artykułu.
|
|
Więcej…
|
|
64
(2 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)
|
Debiut literacki
|
|
Wpisany przez black writer
|
|
poniedziałek, 24 sierpnia 2009 06:44 |
Pociąg spóźniony o 20 lat
- Czy będziemy mieli opóźnienie? – Zapytałem konduktora, który przepychał się zatłoczonym korytarzem pociągu relacji Poznań – Terespol.
- Nie. To znaczy tak, ale to jest zaplanowane opóźnienie – odparł zdziwiony, że pasażerowie chcieliby zdążyć na przesiadkę.
No tak, czemu ja się jeszcze dziwię. Opóźnienie zaplanowane nie jest opóźnieniem. Właściwie wyszło na to, że z tym pytaniem do konduktora, to był mały wygłup. Wystarczyło spojrzeć na stan wagonu, który wskazywał na opóźnienie przynajmniej dwudziestoletnie. Pół godziny przy tym wydawać się może niepotrzebnym zawracaniem głowy.
- No ale w Internecie nie było nic o opóźnieniu – drążyłem.
- To chyba ma pan inny Internet.
|
|
Więcej…
|
|
|
|
|
|